jest to chyba model m2, nie znam się zbytnio, tak wygląda w porównaniu z innymi motorynkami, kupiona w dość dobrym stanie, ładny fioletowy lakier, żwawy silnik, ogólnie nie było się do czego przyczepić. aby za dobrze mi nie było, motorek nie posiada żadnych dokumentów.. lecz czego można się spodziewać za cenę 200 zł
już po paru dniach jej stan uległ zmianie, brat urwał linke gazu, manetka do wyrzucenia, mama wjechała w nią autem no i pół motorynki do wymiany
ol3:
silnik w dobrej kondycji, pali od kopa, trzyma wolne obroty, przyśpiesza ładnie nawet ze mną (70kg), problemy są 2. po rozgrzaniu silnika ma kłopoty z odpalaniem (cewka zapłonowa) no i trochę sprzęgło ciągnie ; ) v max ze mną to 50km/h więc chyba nie jest źle.
jeśli ktoś tu doszedł to już jest sukces
małe pytanie..;
k***a, jak się w tym gównie linke od gazu ogarnia?! przy gaźniku wszystko ok, sprężynuje bardzo ładnie a przy kierownicy wszystko "wylatuje" z miejsca, zacina się i nie sprężynuje.. głupie pytanie lecz ja już nie mam pomysłu, zipy, tasma izolacyjna nie pomagają lub ja nie umiem ich w odpowiednim miejscu zaaplikowac. pomocy
fotki narazie tylko 2.. tak wiem tłumik trzeba jak najszybciej zmienić
http://bikepics.com/members/michauek/80ponym2/
coś tak jakoś.. http://www.youtube.com/watch?v=GT8ZARLViy0



[/URL]

A co do linki stawiam manetka rozwalona 


