Jednak mam do tego typu filtrów (tzn bez osłony) pewną niechęć bo słyszałem że podczas jazdy w deszczu taki filtr jak zamoknie to koniec jazdy
Czy to jest prawda ?



Jednak mam do tego typu filtrów (tzn bez osłony) pewną niechęć bo słyszałem że podczas jazdy w deszczu taki filtr jak zamoknie to koniec jazdy
Czy to jest prawda ?
ha. Możemy mówić o komorze dekompresyjnej zasysanej mieszanki w takim króćcu. Oczywiście kosztem prędkości mieszanki paliwowo-powietrznej. Przemyślenia pozostawiam młodym również konstuktorom układów dolotowych i wylotowych,
ha. LwG. No ale to nie na temat jest przecież. Bo problemem jest elektryka a w zasadzie brak miernika do określenia stanu instalacji elektrycznej. Na dane czekamy....
ha. A jak się zdażyło, to na dystansie max. 5 km. Jak masz za gaziorem a nie np. przed nim to jedziesz spokojnie. Bez obaw. W ubiegłym roku jechałem w trakcie tej cholernej burzy bad Polską. Padł mi w potokach wody moduł /ciekawe, że dostał zwarcie/. Gazior, a w zasadzie filtr działał wtedy BEZ zakłóceń przepływu. Dlatego w hulajnogach z silnikiem krytym obudowami ten problem jest mniejszy. Również w trakcie projektów ukł. dolotowego chowa sie go w większe osłony /wytracenie wymuszonego zassania powietrza na układ "bezpodciśnieniowy". Opory na ssaniu są olbrzymie. Np:

Więc w mojej sytuacji lepiej brać filtr z takową osłoną ? Taki http://allegro.pl/filtr-powietrza-stozk ... 12951.html lub taki http://allegro.pl/gabkowy-filtr-powietr ... 74283.html ?

haha.
klemens244 pisze:Aviano, spróbuj i może inaczej go umieść. Ja uciekałem od hałasu zasysania. NA PEWNO: wszystkie metalowe stożki są za małe do 110 ccm. Mam je trzy szt. na regale. Natomiast tenże gąbkowy i inne o powierzchni większej nadają się. Nie mają dławienia dolotu. No i można je umyć pozaliczaniu piasczystych dróg. Konstruktorzy tych metalowych stożków postawili na chrom, czyli na artykuł szybkozbywalny.
Pogromca...Jezeli oryginalny filtr nadąża z powietrzem przy 110 ccm to go zostaw. U mnie ciągle pękały mocowania, więc go bezpowrotnie usunąłem. Tam w środku jest "plasterek" gąbki, ale ma przynajmniej dużą powierzchnie. Ja postawiłem na gąbkę /drugi link/ i mam spokój. Można ja spryskać preparatem do filtrów gąbkowych, który zapobiega łapaniu, a prędzej przyleganiu kurzu. Obecnie dzięki hydraulicznym kolankom fi 50 mm ustawiłem go jako KOMIN z boku. Wali na kolana "zawodowych" harlejowców. Ba układ za 10 złotych przedstawiam jako wart 600 zeta,haha.

ha. Gąbka przyda się, tylko kupuj w ciemnym kolorze /widoczne zebrane zabrudzenia będą na nim/. Do właściwych parametrów silnika jest trochę ważnych i innych regulacji. Mamy na to całą zimę. Nawet boczny kosz można zrobić w tym czasie.





Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości