otóż, kiedyś kolega źle wkręcił świecę (zrobił się drugi gwint) i po pewnym czasie odkręciłem świecę i przkręciłem tak jak powinna być i było spoczko.
aż tu nagle po roku jeżdżenia z czymś takim jade sobie a tu świeca jak z procy wystrzeliła
Moto wiadomo zgasło i wgl.
Dokręciłem świecę jak ostygła i wrocilem d domu. jak sie okazalo gwint w glowicy w polowie jest "zerwany", pojeździłem troche i znowu wyj3balo.
Teraz już tam prawie wgl gwintu nie ma, moto stoi w garazu i czeka na pmysly
Myslalem o rozwierceniu i tuleje dac nagwintowana, ale to wiecej kasy i zachodu niz nowa glowica nie?
Teraz pytanko jeszcze bo gdzieś mi się obiło o uszy że do 110 można wsaadzić głowicę 72cc i jest lepsza kompresja, a wszystko ładnie pasuje? to prawda?
Co do 2xUp to macie jakies pomysly co moge z tym fantem zrobić?
xD nawet moge na klej jakiś temperaturowy na tą chwilę założyc a jak trafie gdzies tania gowice uzywana to wymienie







