Postautor: Piotr.An » pn 16 wrz, 2013
Panowie, no więc tak ! Rozkręciłem dzisiaj moto w celu ustawienia rozrządu. Zębatka nie była równo, więc przestawiłem o jeden ząbek i jest na równi z "T". Kupiłem szczelinomierz i okazało się, że jeden zawór jest mocno przylegający. Odkręcając nakrętkę, urwałem śrubę i wpadła mi gdzieś do środka. Próbowałem ją wyciągnąć, ale ni hu hu jej nie widać. Śruba od ssącego nie jest wcale przykręcona, od wydechowego zaś, ustawiłem na 0,08. Moto zaczęło odpalać i trzyma nawet obroty. Obrotomierz już nie wariuje, ale słychać "klekot" zaworów. Moje pytanie brzmi: Czy mogę tak jeździć, jeśli kupię śrubę do ssącego, wyreguluje ją i moto będzie paliło? Boję się, żeby nakrętka czegoś nie przyblokowała i nie pokrzywiła. Nie mam pojęcia gdzie wpadła połowa śruby z nakrętką. Jeśli macie jakiś pomysł co mam rozkręcić, żeby ją znaleźć, będę wdzięczny.