raz lece z 2 kumplami na ogarach i jeden na kingwayu jakies 70 i nagle koles BMW mrygnął długimi mysle pewnie znajomy ale patrze 2 kumpli z przodu zwolniło a za mną kumpel kingwayem wyprzedza bo do 30 zwolnili i ja za nim wyprzedzamy a tam policja stoi
my po heblach do 30 oni tam tylko sie popatrzyli i nic
drugim razem tego samego kumpla co miał kingwaya zlapala policja (ja nic niewiedzialem bo dopiero wyjezdzalem z domu) jade sobie i wchodze wluk (dosyc ostry a mialem ~70 km/h) no i policja stała na tym luku z tym moim kumple. z tego co kumpel opowiadal to tak: policja go zlapala bo jechali we 2 na skutzerze kolegi bez kaskow i nieubezpieczionym skuterem no i mopwi o pan patrzy tamtem to dopiero szybko jkedzie. a to ja si ełamałem w łuk a on spojrzał na drugiego kumpla a ten: ty przeciez to norek jedzie ! ja spojrzalem na policjanta i tylko si eprzestraszylem lekko a on mi palcem pogroził
a za 3 razem wyprzedzalem sznur jakichs 10 samochodów bo jakis korek byl i jechali 20 km/.h a ja lewy i lece sobier miedzy samochodami z naprzeciwka a tymi co sie wleką
a tam patrze na poczatku tego korka policja jedzie za koparką 









