Sprawa, czemu gb streety i inne pochodne do nich, na tej ramie mogą się złamać jest dla mnie rozwiązana, gdy zobaczyłem ten kretyński pomysł i wymysł konstrukcyjny.
http://imageshack.us/f/14/dsc00023hz.jpg/
Zaznaczone czerwonym obwodem. Nie wiem, kto wymyślił, by wsporniki całej konstrukcji montować na ramie, zamiast na główce ramy, tam gdzie cała siła działa na motorower/motocykl.
http://imageshack.us/photo/my-images/58 ... ne250.jpg/
Zaznaczone jest czarnym obwodem, jak powinno zostać to zrobione, jest to rura nośna, rozdrobniona na dwie rurki, bo konstrukcja jest zmodyfikowana pod motorower, cała ta rura nośna przytwierdzona jest od razu, wraz drugą rurą nośną do główki ramy, nie do ramy.
http://imageshack.us/photo/my-images/3/ukosprawy50.jpg/
Tutaj ładnie jest pokazane, jak zostało to zrobione. Rura, która standardowo powinna iść dalej i trzymać silnik 125 (romet k/z 125) została ucięta i rozdrobniona na dwie części, lecz rura główna od razu jest przyspawana do główki ramy, przez co siła rozchodzi się i z dolnej części ramy na główke ramy i spaw, który puścił w gb streecie JAK I Z GÓRNEJ, głównej ramy. Czyli siła równoważy się.
Nie wiem czemu w gb streetach i kopiach ich zdecydowano podpiąć się całą konstrukcję pod ramę, by ta za pomocą gównianego, jednego spawu trzymała wszystko z główką ramy, ale sposób ten prędzej czy później doprowadzi do złamania ramy, tylko i wyłącznie w tym miejscu.
http://imageshack.us/photo/my-images/507/ybr.jpg/
Zółty kolor - główka ramy i ten spaw o którym mówię
Czerwony kolor rura nośna.
Na podstawie ładnego zdjęcia ybr 125 ładnie widać, jak powinno być i jest w rometach k125, ws 50, benzerach astonach i innych motocykli/motorowerów, które mają ramę na podstawie gn 125. Tak jest też w zetkach 50/125. Gdyby, nawet w ybr 125 zastosowano powiedzmy ten silnik poziomy i podwójne orurowanie jako konstrukcję i podpięto ją, tak jak w gb streetach, pod ramę, a nie pod główkę ramy, prawdopodobnie, ybr 125 złamała by się. Wystarczy tylko poczekać na słabszy spaw.
Dla tego ws 50, romet k125 i inne pojazdy na typie tej ramy, jak mnich nam pokazał, nie mają prawa się złamać przy prędkościach 80 km/h(a nawet w ogóle złamać), a co mówić o 40 km/h, dla tego na prawdę odradzam nowym użytkownikom gb streety i niech szukają konstrukcji suzuki gn 125, najbardziej charakterystycznym jest ten trójkącik, robiący podnóżki dla pasażera i podnóżki, trzymające się na dwóch śrubach. Kolejnym plusem jest to, że to rama dla 125 i 250 pojemności, rama gb streeta jest tylko i wyłącznie dla motorowerów, chociaż, po moim wywodzie, dla mnie nie nadaje się do niczego.
No offence i taka jest prawda. Pomyślałem nad tym fenomenem i ze znajomym doszliśmy do tego trywialnego i prostego wniosku. Przez mały błąd spawu, tak nieprzemyślana konstrukcja od razu się złamie.
Można także przerobić ramę gb streeta, tak by było poprawnie, ale to trochę roboty.
Np. Lukas16 z tego forum na swoim kingwayu nakedzie będzie jeździć, a jeździć, chociaż i tak te konstrukcje są już osłabione, bo standardowo, jest to rama grzbietowa i silnik pełni funkcję wspornika. (aka romet k125, suzuki gs 125, suzuki gn 125)