Witam, przerabianie 50 na 110 jest trochę nie opłacalne, ponieważ po zmianie występują 2-wie główne wady:
1. Sprzęgło nie wytrzymuje mocy i zaczyna się ślizgać przy dużych obrotach silnika.
2. Starter (rozrusznik) nie daje sobie rady z odpaleniem i pozostaje tylko kopniak do odpalania. Rozruszniki w 50-kach są takie same jak w 110. Różnica jest tylko w kołach zębatych (zębatkach) za magnetem. W 110-tkach są większe. Z tego powodu kupiłem większe koło zębate (zębatkę), która występuje za magnetem w silnikach o pojemności 110cm3, ale okazało się po ściągnięciu magneta że nie wchodzi do kartera.
Po trzecie, gdy zaczęło ślizgać się sprzęgło ciężko jest odpalić nieraz Ogara z kopki. Występuje wówczas zjawisko (gdy kopie w kopkę) podobne do takiego jak bym lekko nacisnął dźwignię sprzęgła.
Wady które wymieniłem sam doświadczyłem, po przerobieniu silnik na 110 i pełnym dotarciu!. Wynikiem czego jest niezupełne zadowolenie ze silnika. Moim zdaniem lepszym rozwiązaniem jest kupienie nowego silnika z większa pojemnością.
Chciałbym się dowiedzieć czy u kogoś występowały takie problemy.