Przybywam w pokoju z tych samych powodów, co większość z was - moje wozidła sa oparte na silniku "wzorowanym na DAX".
Kocham je "pieszczochać" narzędziami, więc dawno już nie wyglądają tak, jak w dniu wyjazdu z fabryki.
Mój główny pojazd to Kingway Naked 50, który okazał się być wersją 72 (nie wiedziałem o tym aż do dnia regulacji zaworów
). Był ze mną wszędzie, woził mnie, moje graty, kumpelę, jej graty i w dodatku w góry albo trasy po 200 km w jedną stronę. Jego rekord do 4-dniowa wyprawa ze Śląska na Woodstock 2010, na której machnęliśmy 1030 km.
Naked ma przewiniętą prądnicę i od nowa zaprojektowaną elektronikę, więc jeździ wyposażony w przedni halogen przeciwmgielny o mocy 55W. W dodatku ma zmienioną sylwetkę, zegary własnej roboty i tyle przeróbek, że już sam nie wszystkie pamiętam.
Drugi mój "krewniak DAX-a" to "Ogar 339". Czyli stary polski ogar 200, dla którego wyprawą był wyjazd 20 km w jedną stronę. Po przeszczepie silnika "DAX" (Lifan 139fma) potrafi machnąć kilkadziesiąt km bez zająknięcia przy spalaniu rzędu 1.5-1.6 litra. Obecnie używa go brat. Ogór zachował orginalny klimat klasycznego motocykla, na jaki był stylizowany, ponieważ nawet kierunkowskazy ma od klasyka.
Z pojazdów nie-dax mam Komarka 2328 i Rometa K125.
Link do portalu polskajazda.pl w moim podpisie prowadzi wprost do moich wozideł i tam należy się kierować szukając inspiracji jak i pytań związanych z moimi gratami w pierwszej kolejności.
Chętnie służę radą przy wszelkich przeróbkach, elektryce itp, ale nie przepisuję na gg ani na forum podręczników z podstaw wiedzy teoretycznej.
Pozdrawiam












[/URL]