Witam, mam problem otóż gdy jadę v-maxem kilka km to po pewnym czasie motorek strzela przez wydech i przerywa nie da rady jechać pełną manetką jak dam pełen gaz to gaśnie czyżby to regulacja gaźnika? Proszę o pomoc ponieważ nie wiem czego to wina gdy nie jadę v-maxem wszystko gra jak należy.
Może być tak, że go zalewa stopniowo i przy normalnej jeździe nie ma różnicy, ale gdy jedziesz cały czas na maxa to w końcu zaleje do tego stopnia, że będzie przerywał, w sumie pasuje, bo pz prawie zawsze daje zbyt bogatą mieszankę, wyjściem jest wymiana dyszy lub dostarczenie więcej powietrza (lejek)
Bardzo możliwe ,że to wina gaznika lecz ją miałem dokładnie to samo na 50cc po zmianie modułu, regulacja nie pomagała.Wpadłem na pomysł zmiany świecy , kupiłem następnego dnia zwykła chińska świece(aktualnie iryd NGK), założyłem i problem zniknął na zawsze.
A więc zakupiłem na szybko gaźnik pz22 który kosztował mnie 72zł z przesyłką zobaczymy jak będzie chodzić mam nadzieję że będzie spalał mniej jak 26mm ale też chłodzenie wewnętrzne się pogorszy ale o to zadbam bo nieługo kupuję chłodnicę oleju.
Yato, Dziś założyłem 22 i jest spoko dając gwałtownie manetkę do oporu nie ma żadnego zalewania (wcześniej zalewało) i teraz normalnie można jechać pełną manetką nie jak wcześniej (słabł)
VespeR, Szczerze to tak jest trochę słabszy ale teraz mogę jechać manetka opór a nie jak wcześniej. Jutro jeszcze poproszę kolegę żeby coś tam popróbował.