Siema wszystkim!
A więc 1-szy UP w historii Shocka, nie za wielki ale zawsze.
Zacznę może od wrażeń z użytkowania.
Od kupna zrobiłem jakieś 450km, ale były to same krótkie trasy ze względu na pogode.
Jeździ się na nim wygodnie, fajna pozycja za kierownicą, jak dla mnie (175cm) jest praktycznie w sam raz.
Jeśli chodzi o tuning to w dalszym ciągu jest tylko moduł odblokowany, nie miałem czasu się w to bawić.
Trochę denerwuje mnie przyspieszenie, bardzo wolno się rozpędza, chyba że mocno przeciągne biegi to jeszcze jakoś idzie.
Wkurza mnie również że przy wyższych obrotach wszystkie plastiki strasznie wibrują, wrażenie jak by miał sie zaraz rozpaść.
A tak po za tym jest OK!
Z takich bardziej eksploatacyjnych rzeczy to wyczyściłem i nasmarowałem łańcuch, do smarowania użyłem specyfiku NIGRIN, po wyschnięciu łańcuch był biały i do tej pory jest, jak i również koło od strony łańcucha.
Wymieniłem również świece oraz fajke na NGK, wymieniłem też olej na MOTUL-a, i właśnie po wymianie zaczęło sprzęgło ciężko chodzić.
Tak to ogólnie wszystko.
U "Soczka" planuje niedługo zrobić przegląd, podkręcać wszystkie śruby, wyczyścić gaźnik oraz filtr powietrza, wyczyścić i nasmarować łańcuch i ogólnie przygotować go do zimowego odpoczynku.
A po zimie, pewnie w ferie jak bedzie troche wolnego czasu to wymieniam cylinder na 72ccm, ale kupie z uzbrojoną głowicą, więc tylko przełożyć.
Potem tylko docierać tak żeby w kwietniu/maju jak zrobi sie ciepło żeby móc normalnie śmigać.
To teraz foteczki z takiej sesji na szybko pod garage, wiem że brudny ale nie chce mi sie myć w taką pogode.
