Nick osobnika pominę, bo mnie głowa boli jak to widzę. Chce znać waszą opinię na ten temat. Napisał do mnie osobnik że silnik kupić.
No to mówię co mu dolega, brak góry silnika i nie ma łożyska pod deklem sprzęgła i uszczelki. To wszystko, sprzęgło w stanie idealnym, wał prosty. Biegi chodziły idealnie aż do wyjęcia z ramy. Więc chyba nie jest źle? A tutaj urywek wiadomości który dostałem:
"80zł z przesyłką.Z forum chłopak bez cylindra samego sprzedał za 50zł"
Gdzie ktoś sprzedał w takim stanie bez cyla za 50zł? Gdzie!? Z chęcią sam bym kupił wtedy...
Odpisałem grzecznie że może wyjść, że za taką kasę to może ode mnie 2 kartery dostać. Odpisałem że nie sprzedam za taki psi grosz. A tutaj odpowiedź:
"Aha.Spoko.Nie dość że pół silnika rozj**anego to jeszcze pewnie ze 150zł będziesz chciał.Za silnik 50ccm bez cylindra się bierze po 50zł a u ciebie co?Jak chcesz to sam WYJDŻ!"
No i w tym momencie łzy mi napłynęły... ze śmiechu
Serio jest tak panowie że za silnik bez góry należy brać tylko 50zł? Gdzieś jest biblia dotycząca sprzedaży?
Tutaj obrazek związany z sytuacją.
Co Wy o tym myślicie?












h
Myślał, że Bubles się nie zna i chciał wziąć silnik za bezcen?