Postautor: adrol » śr 19 wrz, 2012
Jest wiele krajów gdzie komunizmu nie było i stopa życiowa jest na całkiem innym poziomie, a w polsce bez żadnej szkoły chcąc pozwolić sobie na takie przyjemności jak motocykl trzeba zapierdzielać 14 nawet 15h, jak się poduczysz trochę historii to zrozumiesz jakim szambem była PRL, ale nie o tym temat.
No tak wsk i inne maszyny spełniały wymogi obywatela RP, bo nie miał nic innego do wyboru. Honda produkowała w latach 60tych silniki leżące o pojemności 90ccm 4t o mocy 8KM, spalanie 2,5l v-max 120km/h, przebiegi rzędu 50tys. km bez remontu na porządku dziennym, więc nie wiem co tu porównywać do wsk, po prostu japończycy mieli do dyspozycji lepszą technologię, nie koniecznie lepszych fachowców. Co do 125 Hondy to leżąca jednostka znalazła zastosowanie w ATC więc nie będę porównywał, ale stojące udoskonalone jednostki, są naprawdę świetne (np. cb 125 twin czy singiel). Po za tym mówicie, że wolicie stare polskie konstrukcje niż starą japonię, a tak naprawdę jeździcie prawie wszyscy starymi Hondami zrobionymi z gorszych komponentów, przez niewykwalifikowany personel (dla mniej domyślnych, wasze chinole to w większości sa na licencji Hondy itp.) więc sami sobie zaprzeczacie.
n0r3k, Niestety nie znasz mnie na tyle, żeby twierdzić za mnie co wolę, więc nie zaniżaj poziomu dyskusji. (oczywiście wolę stare Hondy, małe i duże, ale również inne japońskie sprzety czy nawet HD, BSA, triumph, ducati, moto guzzi, mv agusta i wolę nawet bardziej te europejskie sprzęty niż japońskie, ale na nie zwyczajnie mnie nie stać)