...biedny ciągnął to wszystko pod góry, po piaskach i tym podobnych...
...czasem pod górkę wdrapywał się na 3 ledwo wyciskając 40km/h...
...a zaraz potem leciał z górki lekko ponad 90
...
...w pewnym momencie trasy powiedział, że nie chce tak dalej żyć i chce się zabić...
...no i stało się. Z przelotowej 70-75 jeszcze jakieś 100km temu, zrobiło się z trudem wyciskane 60. Siły zero, przyśpieszenia zero. Podejrzewam koniec cylindra. Ma za sobą dopiero 10 000km, ale to sporo jak na jazdę bez docierania, katowanie po górkach żeby jakoś wjechać no i to ostatnio
Wydaje mi się, że pomimo deszczowej pogody przegrzałem go, więc moja wina
Tam, gdzie ostatnio jechałem, były dość długie i strome podjazdy, gdzie miałem 3, a czasem nawet 2 bieg z gazem odkręconym na maxa.
Dzielnie się spisywał przez te 3 lata [*]
A skoro jesteśmy przy kończącym się silniku... Pod koniec wakacji dostanę wypłatę za staż i wtedy kupię sobie małe co nieco
![]:-> ]:->](https://forum.moto-4t.pl/images/smilies/diabelek.gif)













Nie byłem pewny naked/enduro, ale już wybrałem... Pozostało mi tylko wywalić to, co jeszcze zostało (a już mało tego
), lekko dopracować geometrię i moja przeróbka na hard enduro będzie gotowa. Będę mógł intensywniej katować i nabierać wprawy przed większym, w końcu prawdziwym enduro



