Nie chcę Cie tutaj negować za zakup malucha bo mógł byś mnie zrozumieć. Nawet fajne auto jako pierwsze . Tak żeby się oswoić z kierownicą i wgl. ( podobnie jak WIEKSZOSC z nas miala np. ogara 205/200/ komarka / mnotorynke ) Tak też wygląda tutaj .
No ale kurde za te 10lat to Ciebie naprawde podziwiam ...co ja gadam
Podziwiać to będę po 10 latach bo ja np. bym w takim aucie nie wytrzymał tyle
nie ze wzgledu na rok, wyglad i itp bo na to nie zwaram szczególnej uwagi w przyszłości dla mnie auto ma być wygodne i jak najmniej palić( czyli typowo dojazdowe ) a tutaj te 2 rzecz się ze sobą kłócą bo wygoda ? hmmm... moze jak masz 165cm
a spalanie to wiem że 7 naprawde potrafi łykąć
No nic zostało mi tylko Ci pogratulować i nic więcej
... aby Ci jak najdłużej słuzył i abys wytrwał ( choć w to wątpie
) Ale w sumie
... nie znam Ciebie ... patrzę na to jedynie względem siebie więc wiesz 





Ja już dawno też zmieniłem zdanie xd Prowadziłem Seicento bez wspomagania i w sumie, nie jest tak źle, jak by się wydawało, z racji że mała masa auta to nawet na postoju można kręcić bez spiny. Myślałeś nad sprzedażą kaszlusia Twojego? 



