pierwszy to ocieranie zębatki tył o śrubę amortyzatora.. lub tak mi się wydaje, rozbierałem i składałem to koło setki razy, może coś straciłem - nie wiem.. więc jak się nie skręci wszystkiego do końca to nic nie ociera, lecz jak dokręce mocno to ociera bardzo mocno, nie da się jezdzic na tym praktycznie. zabierak bardzo ładnie przystaje do reszty koła, tylko jest jakby "za bardzo w lewo" no i ociera, jakiś plan na to? dokładnie ocierają śrubki zębatki o śrubę amortyzatora przez co łańcuch ociera o amortyzator.
drugi problem to to, że jak chciałem się przejechać zaraz po złożeniu i zobaczyć czy udało mi się wyeliminować pierwszy problem, zapomniałem o tym, że nie zamontowałem hamulca tył, rozpędziłem się kawalek i odruchowo zacisnołem hamulec tył, klocki się zakleszczyły i nie bardzo wiem co zrobić.. jakieś rady?










[/URL]

bo żaba opisał to inaczej, wiadomo chce to zrobić w miare prosto i szybko ale nie chce nic uszkodzic ;c