Witam, tak jak poradzono mi w wczesniejszym temacie, wyregulowałem gaźnik, problem z brakiem możliwości odpalenia bez ssania nie znikł, lecz pojawił się nowy.
Otóż nie jestem specem, nie do końca się znam na regulacji gaźnika, ale zrobiłęm to tak jak mi kazano, wszystko dobrze, lecz po kilku godzinkach postanowiłem się przejechać, i vmax spadł z 75 km/h do 65...
Może to źle wyregulowałem mieszanke? nie wiem o co chodzi...
Może powinienem oddać motor do serwisu? bo jak już wspominałęm nie znam się na tym, i może lepiej żebym już nic nie ruszał, jak myślicie?





![;]](https://forum.moto-4t.pl/images/smilies/krzywy.gif)
ja bym proponował pobawić się z iglicą, mianowicie zwiększyć dawke paliwa, o jeden czy dwa ząbki.
jeśli Ci się nie uda to wtedy
i masz igłe . Na niej jest taka malutka blaszka i właśnie ją możesz dać o 1 lub 2 stopnie niżej wtedy igła się podniesie i bedzie miał więcej paliwa.
A za regulacje gaźnika to się nie powinno zapłacić więcej niż 10zł 

ale ja kiedyś naprawde płaciłem 10zł za regulacje gaźnika