Byłem się przejechać wczoraj. Wyjechałem z domu i spokojnie sobie jechałem nie przekraczając 40km/h na dość niskich obrotach silnika. Jechało się ekstra - powolutku i spokojnie jak nigdy. Wyjechałem na górę, zawróciłem i toczyłem się na 4-ce bez gazu i dohamowywałem co jakiś czas. Zjechałem na pobocze redukując bez problemu z 4 do N. Chwilkę postałem i ruszyłem dalej. Przed zakrętem zwolniłem, zredukowałem do N i skręciłem. Jechałem sobie z górki na luzie i włączonym silniku. Gdy się dotoczyłem wbiłem 2,3 i 4. Nadal jechałem spokojnie i dojechałem do mostu. Od mostu postanowiłem się wrócić. Zaczął się problem gdy chciałem zredukować z 3 na 2. Wciskałem dźwignię ale nic nie pomagało. Po kilku mocnych "uderzeniach" w dźwignie wbiłem 1 i wtoczyłem się pod górę. Zmieniłem na 2 ale nie nie usłyszałem pełnego "kliknięcia" dodałem gazu i wybiło mi bieg. Zdenerwowałem się i zawróciłem do domu. Gdy dojeżdżałem do mostu to znów podejmując próbę redukcji dźwignia się blokowała i szarpałem się z nią. Widziałem nadjeżdżający samochód więc odpychając się nogami dojechałem do końca mostu. Chciałem ruszyć na główną i znowu był problem z biegami. Jakoś dotarłem do domu. W garażu postawiłem Ogara na podnóżek i "bawiłem" się z biegami. Był duży problem z wrzucaniem biegów. Z luzu na 1 nawet bez problemu, z 1 na N - ciężko znaleźć. Po kilku kopnięciach w dźwignię wbijam 2. Przy próbie wbicia 3 i 4 też muszę używać siły i walić po dźwigni aby wrzucić bieg. To samo jest przy redukcji biegów. Chcąc z 3 wbić na 2 muszę konkretnie się ponapierdzielać w dźwignię.... Nie wiem co jest grane. Problem wystąpił nagle. Przedwczoraj zrobiłem trasę na około 120km i Ogar zachowywał się doskonale, nie miałem żadnego problemu a moto leciało elegancko aż byłem zaskoczony. Dzisiaj nagle się takie cuś zrobiło i nie wiem co robić:/
Gdy odpalam silnik nie słychać żadnych niepokojących dźwięków. Wczoraj gdy dawałem na luz to słychać było takie jakby kliknięcie po puszczeniu sprzęgła. Gdy wbije bieg, wcisnę sprzęgło i zatrzymam koło to stoi w miejscu więc myślę, że sprzęgło jest w porządku.
Proszę o pomoc!

"ChoĂŚ bym PĂŞdziÂł CiemnÂą DolinÂą,
ZÂła SiĂŞ Nie UlĂŞknĂŞ -
Bo Halogen W MotĂłrze Mym Tkwi..."
MĂłj Ogar 900 -->
http://imbirek22.mojemoto.pl/ (komentarze mile widziane)
