Mnie zastanawia jedna rzecz, po kiego ch*ja brać to gówno? Zamiast siedzieć przed tym j*b*nym kompem, idź kurka rodzicom pomóż, spójrz przez okno, o starszy sąsiad którego dobrze znasz kopie coś szpadlem w ogródku, bierz swój szpadel w łapę i idź mu pomóc, jak się pofarci to da ci 20zł i na bene będzie, na mięśnie masz czas, jak będziesz coś robił to same urosną bez żadnego koksu. Ja często z tatą się siłuję na żarty i mówię że jest leszcz i nie ma mięśni to on napina a ty buły są, ja się pytam czy pakował a on mówił że nigdy, po prostu dużo pomagał rodzicom, chodził do pracy jak był młody itp. Ze mną jest podobnie, większość 15-16 latków (ja mam 14 lat) nie podskoczy, po prostu dużo pracuję i mięśnie same się wyrabiają. Mówię wam, nie warto marnować sobie zdrowia aby tylko zaszpanować "wspaniałą" sylwetką.
speeder pisze:raz się żyje
I tu jest kolego adminie pies pogrzebany... NO WŁAŚNIE TYLKO RAZ.
speeder pisze:dziś wiem ,że będę na 100% brał
No właśnie, kiedyś coś pójdzie nie tak, za dużo tego, za mało tamtego i w tedy przekonasz się co to znaczy "raz się żyje".