Posiadam ZUMICO GR500 z silnikiem 110ccm. Już zrobiłem 3 remont silnika i ciągle się coś psuje teraz zepsuły mi się zawory i stoi motor. Najgorsze jest to, że sezon motocyklowy się już rozpoczął. Chciałem was prosić o taką psychiczną pomoc
Mam takie średnie dochody i w grudniu bym uzbierał bez problemu na silnik 150ccm (lifan). Nie wiem, co robić czy kupić teraz na ten sezon silnik 125ccm czy lepiej poczekać do następnych wakacji i zrobić ze żumico coś konkretnego z silnikiem 150ccm, sportowym wałkiem itp. Nie wiem czy jest sens odpuścić sobie ten sezon motocyklowy i wstrzymać zęby do następnego. Z znowu moja mama zile na to patrzy. On chce, że bym na chama to zrobił. I ma ten motor jeździć. Co lepiej? Postawić się mamie i powiedzieć ze zrobię ten motor czy kupić 125ccm i ze smutkiem i płaczem pożegnać się z Lifanem 150. Proszę was o wyrozumiałość. I że by się ze mnie nie śmiać. Chce usłyszeć wasze zdanie i czy dobrze robie.
Pozdrawiam i dziękuje wszystkim.




Bo mowię Ci że jak nie będziesz jezdził w wakacje to Ci się coś aż będzie robić ja to przerabiałem jak było słonko i goście na motorkach popylali a ja nie mogłem 

jak raz rozłożysz ten silnik to nigdy on nie bd chodził tak jak od nowości. To są jednorazówki, mi też sie psuł 110, sie wkur*** i kupiłem nowy 125 



