Pierwsza żarówka (oryginalna) spaliła mi się po roku. Wymieniłem na nową. Ta z kolei spaliła się po tygodniu. Wymieniłem na nową i pojeździłem na niej 3 dni. Temat palących się żarówek był już przerabiany wiele razy. Poczytałem jeszcze na starym forum, że możliwe jest przerobienie na dostępną na każdej stacji żarówkę samochodową H4. Był nawet tutek jak to zrobić. Przerobiłem niewielki fragment instalacji wszystko starannie lutując. Złożyłem. Działa. Światło jest b. jasne. Ale.... No właśnie, zawsze jest jakieś, ale. Lampa grzeje się koszmarnie. Nie wiem też jak ta przeróbka wpłynie na przełączniki, stacyjkę, no i oczywiście na samą lampę. Co z ładowaniem aku? Na razie wszystko jest ok.
Kto z Was jeszcze montował taką żarówkę H4? Jakie są Wasze doświadczenia?




Świeci dużo lepiej niż seryjna ![:] :]](https://forum.moto-4t.pl/images/smilies/kwadr.gif)
---> 

