Czesć. MAM!!
Ostatnio jak sprawdzałem wszystko, to nie było uszkodzeń. W jednym miejscu kable były tylko zaizolowane. Dziś podłączałem wszystkie kable z tyłu i przód już działał. Wtedy zacząłem szukać przyczyny z tyłu...
Poruszałem kablami, działało, więc złożyłem moto i już miałem wyjeżdżać, siedziałem na motorze i nagle "k***a, znowu sie zepsuło". Rozkręciłem i patrzę... patrzę, patrzę i nic. Wtedy mnie olśniło.
Znowu wywaliłem kable na wierzch i zerwałem izolację z ww. kabla- Sodomia i Gomoria.
Poszedłem do taty, zapytałem, czy zmieniać kable, czy zostawić to wszystko. Powiedział, że zostawimy.
Kable były zaizolowane (dwa razem, a nie osobno) przy samym kierunku z tyłu. Dokładnie w tym miejscu, gdzie w serwisie Kingłeja kleili mi tylny błotnik. Dla tego zaświtało mi, ze mogą być przepalone, bo kleili na gorąco.
Mimo wszystko dzięki, jak by ktos miał podobny problem, to wiecie gdzie sprawdzać
