Witam. Wczoraj jeździłem motorem i czułem, co jakieś 2km różnie takie jak by przycięcie, ale to olałem. Później zacząłem kopać jeździć w śniegu i raz mi jakimś cudem zaciął sie łańcuch aż silnik zgasł. Dzisiaj znowu zacząłem jeździć motorem, ale tym razem wpadłem w śnieg i zacząłem kopać aż nagle zmieniam biegi i nie ciągnie włączyłem 4 i słychać takie stukanie. Łańcuch i zębatki wszystkie OK. przepchałem do domu a tu wałek, który trzyma zębatkę zdawczą mogę obracać w każdą stronę wygląda na to ze pękł jakiś wałek. Chce, że byście mi powiedzieli, jaki sie zepsuł wałek? Kupić używany czy nowy po wakacjach i tak ten silnik idzie na złom, ale musze czymś jeździć. Silnik trzeba rozpoławiać? Już ściągałem cylinder głowice itp. Czy da sie zrobić samemu ściągacz magneta? Jakie to będą koszty?
-Na pewno trzeba będzie kupić wałek
-Uszczelki
-ściągacz magneta
Co jeszcze?
Pozdrawiam i dzięki za odpowiedzi:) Już prawie rozkręciłem silniczek:)




Najgorsze w tym wypadku może być ściągnięcie magneta - może uda ci się wyspawać jakiś ściągacz do niego. Silnik czemu idzie na złom?
