Ja prawie 2 lata bez karty jeżdżę. Byłem nawet w Warszawie ok.40 km. Na 2 zlotach. 3 razy mnie złapali: 1. Kontrola 2. Brak kierunkowskazu 3. kontrola. Jakoś ugadałem że zapomniałem karty że robiłem jazdę próbną i nie wziąłem. Już 2 razy mnie ten sam Pan Typ Policjant złapał, dowiedział się ode mnie ze szkoły że nie mam karty i jak mnie jeszcze raz złapie to mam Prze#$%^&*.
Kurde u mnie są lekcje na tą kartę moto, np teraz powinienem siedzieć, kurde, nie chce mi się zostawac
"Z religiÂą czy bez, dobrzy ludzie bĂŞdÂą postĂŞpowaĂŚ dobrze, a Âźli – Âźle, ale zÂłe postĂŞpowanie dobrych ludzi jest zasÂługÂą religii." - Steven Weinberg
"Z religiÂą czy bez, dobrzy ludzie bĂŞdÂą postĂŞpowaĂŚ dobrze, a Âźli – Âźle, ale zÂłe postĂŞpowanie dobrych ludzi jest zasÂługÂą religii." - Steven Weinberg
Ja zdałem 08.05.10r. jazdę w Kartuzach. Był upierdli#y policjant ale dało rady. Kumple jeździli na gumie a jak przyjechała policja to udawali, że jeździć nie umieją. xD
Ale zdałem. I się ciesze. Policjant sie mnie spytał czy umiem jeździć a ja mu na to, ze umiem. Jedna laska zdawała to ona skręcała tylko kierownicą i się nie przechylała z moto i w krzaki wjechała, trawe poryła w parku i squter dobiła.
No mnie kiedyś jeden taki policjant straszył mandatem 300zł u ojca pod firmą, bo hamowałem i opona zapiszczała, oddał dla ojca dokumenty i powiedział, że jak mnie złapie na mieście to dowali mi 1000zł mandatu za brak uprawnień, a po 3-4 dniach jechałem na mieście i się z nim mijałem tylko, że przez pewien czas starałem się jeździć przepisowo chociaż w mieście.