Problem główny mam tego rodzaju, że: zatankowałem dwa tygodnie temu 4.7L PB95. Przejechałem dopiero 95km i w drodze do kościoła musiałem przełączać na rezerwę. Wiem, że to nie docieranie, kiedy spalał ~2l/100km ale czy to nie przesada? Prawie 4/100?
I drugi problem. Po dojechaniu do kościoła, zaparkowałem moto na parkingu. Postawiłem na stopkę centralną. Wychodzę z kościoła, kolega mówi: plamę masz pod motorem a ja
i idę i rzeczywiście, cieknie mi coś z tej rurki co wychodzi z gaźnika, ale to nie jest czysta benzyna... Nie pachnie tak... Właśnie, od czego jest ta rurka?
W czwartek miałem sytuację, że moto mi upadło na bok (leciutko, bez szkód) ale to chyba nie od tego? Pomóżcie, nie mam siły...











trzeba wlozyc w ta prosta .
