Witam
Po podwyższeniu pojemności z 50ccm na 110ccm przyszedł czas na zmianę gaźnika zakupiłem prawdziwy gaźnik PZ22 marki Keihin i pojawił się problem w odpowiednim położeniu (odkręceniu) manetki tj utrzymywanie obrotów rzędu 7100 - 7200 silnik zaczyna się dławić jak popuszczę gaz to problem ustaje jak dodam gazu też ustaje. Przy montażu linki gazu przyzwyczajony do stalowych iglic lekko się zagapiłem i naprawdę lekko ugiąłem mosiężna iglice ale wyprostowałem ja starannie do stanu w którym ugięcia jest rzędu dziesiątych milimetra ledwo wyczuwalne po dłuższym "macaniu". Wyczytałem tu na forum wcześniej że to niby z braku paliwa ale przy dodaniu mocniej gazu 8000-9000 tys. obr/min problem ustaje. Iglica ustawiona jest na środkowym położeniu. Czy to minimalne ugięcie może aż tak wpływać na prace? czy może ktoś ma jakiś pomysł co to może być? Dodam że osadzenie tej iglicy w gaźniku i luz jaki tam jest a to minimalne ugięcie to ogromna różnica.





