Witam!
Otóż mam problem z moim ogarkiem ( poj. 110 ). Wracając dziś z kolegą do domu nagle coś zaczęło dość mocno grzechotać i nagle motorek zaczął tracić moc. Pali i na początku chodzi normalnie, lecz kiedy podkręcić trochę manetkę nierówno chodzić, nie wkręca się na obrotu i nie ma mocy i w dodtaku słychać jakieś grzechotanie, jak gdyby coś tłukło się po silniku. Zaznaczę jeszcze że około 1300 km temu był wymieniany cylek i tłok. Docierałem go spokojnie i uważnie, nie przegrzewałem, nie woziłem nikogo ( dopiero od ok 1100 km. okazjonalnie zabrałem kogoś w potrzebie ). Dystans nie był długi, olej był, więc nie wydaje mi się żeby się zatarł ( mam taką nadzieje ). A co wg was jest przyczyną, jakie macie pomysły ? Proszę o szybką pomoc...








