Moto zapakowane już do busa
A więc estetyka nie wyglądała za dobrze ;c na druty porobione, pomalowane szprayem itp.. Ale za to.. Silnik bajeczka, kompresja bardzo dobra, napęd w miarę.. W niedziele jeszcze sporo polatałem
i nadszedł poniedziałek, dzień roboty
Rozłożenie wszystkich plastików, wyczyszczenie ich od drugiej strony, czyszczenie felg, tarczy, wahacza, ramy i silnika..
Następnego dnia zaczęte prace nad zmatowieniem plastików, troszkę szpachli w niektórych miejscach...
Białe obszycie zupełnie mi się nie podoba, więc postanowiłem zdjąć je i zobaczyć jakie jest pod spodem, patrzę patrzę a tu piękny czerwone, nie podrapane ani pościerane.. Myśle sobie żeby je zostawić, ale zostawię to na sam koniec
Do zrobienia zostało jeszcze:
-polerowanie ramy i wahacza
-skręcenie całego motocykla, aby się nie rozlatywał podczas jazdy
-nałożenie podkładu na plastiki ( Zrobione)
-obszycie siedzenia tylnego na czarno ( Zrobione )
-nałożenie lakieru pomarańczowy perła i czarnego perły ( 1/2 zrobiona _
-kupienie nowych śrubek ( Zrobione )
-nowa linka prędkościomierza
Project już mam jak to wyjdzie wykonany przez ''War-Mech'', więc myślę że źle nie będzie/.
Teraz troszkę o osiągach, a więc napęd mam zrobiony na przyśpieszenie, do 100 mam około 6 sekund, a jego v-max wkręca się do 163 ( mierzone gps .. Temperatura silnika po 3h jazdy bez żadnej przewy wynosiła maks 72 stopnie, więc myślę że nie dużo.
Pozdro










>
