thobi317, też chciałbym to wiedzieć...
Bardzo możliwe, że w przyszły weekend będą pomalowane szprychy, wahacz i błotnik. Opona najprawdopodobniej jutro siądzie na feldze, jutro też okleję wsporniki, w tygodniu będę musiał kupić pręt karbowany i zrobić z niego stelaże do sakw, ogarnąć w końcu podświetlenie licznika, przedłużyć siedzenie pasażera, rozwiercić i pospawać wydech, no i do końca silnik poskładać (w sumie to tylko pokrywy zostały

).
Myślę, że przyszły albo ten całkiem następny weekend Kinga będzie złożona, mam nadzieję
Dziś byłem u znajomego spawacza, żeby poprawił wsporniki. Powiedział, że dobrze pospawane są, ale i tak wolałem, aby poprawił i wzmocnienia wspawał, to je china, tu nigdy nic nie wiadomo
