Kupiłem go w 2009r nowy prosto z salonu z przebiegiem 2km za 3200zł
Na początku było docieranie 1000km.
Pierwszą modyfikacją była zmiana modułu na odblokowany. I wielkie zaskoczenie wow jak to zapier***a 80kmh(licznikowe)
Nawet nie wiem kiedy nawinąłem 7500km. Obyło się bez żadnych awarii , usterek oraz wypadków.
Jednak zaczął mi doskwierać brak mocy.
Zapadła decyzja o przerobieniu silnika na 110cc I tak 24.marca.2013r w ramie siedział już silnik przerobiony z orginalnego na 110cc . I znowu docieranie itd. Silnik był sporo mocniejszy i jazda była o niebo lepsza niż na 50cc.
W między czasie została zmieniona tylna opona na sava 80/90/17
Silnik sprawował się znakomicie zrobiłem nim już 1200km aż do pewnego dnia.
Pierwszy miesiąc wakacji pojechałem do kumpla aby razem z nim pojeździć. Zdążyliśmy wyjechać z podwórka silnik zaczął wydawać dziwne odgłosy i zgasł.Szybka diagnoza na drodze zatarty. Dalszą drogę salmo odbył na przyczepce. Kiedy dotarł do domu od razu zdjęty został cyl i co się okazało że nie zatarł się tylko chińskie łożyska na wale wyzionęły ducha.
Tak stał sobie samotnie w garażu całe wakacje. Miał zostać nawet zastąpiony przez aprilie rs125 jednak stwierdziłem ,żę na jeden sezon nie warto kupować nowego moto ponieważ pozostał mi rok do prawka i kupuję coś większego.
Na początku września zapadła decyzja zakupiłem silnik stomp o poj.140cc.
Niestety czekałem na niego prawie miesiąc aż nadszedł ten dzień 28.09.2013 przyjechał kurier i mam go.Potem cała noc montowania w ramie i przystosowywanie tego co nie pasuje.Działa odpalił jeździ i jaki mocny.
Do dziś zrobiłem nim dopiero ok 500km i jak na razie wszystko jest ok.
Jedyny problem jaki miałem to ładowanie ale i z tym dałem sobie rade.
W planach:
1.polerka karterów na lustro
2.zmiana opon na szersze
3.może jakaś hydrografika lub okleina




Zadbany i ładny jak mój tylko ja mam 72cc 


,jak to się mówi jak się dba,tak się ma 



