Mam problem z moim Benzerem. Dziś rano z zamiarem dojazdu do pracy odpaliłem moto. Po odpaleniu działał równo, a po chwili zgasnął. Kiedy odpaliłem go ponownie, wskazówka od obrotów dostała zajoba i na wolnych pokazuje 4-5k obrotów. Pracuje na max 1,5 k / 2k obrotów (jak dodam gazu, wskazówka podchodzi pod koniec) . Kiedy dodałem gazu, z okolic gaźnika/filtra poszedł dym i moto zgasło. Dodam, że nic nie było kombinowane, nic nie zmieniałem. Przedwczoraj moto stało cały dzień przed domem, bo byłem na delegacji w Warszawie. Za każdym razem kiedy chce odpalić, wskazówka leci do góry, nie zmieniając przy tym obrotów. Dzieje się to samoczynnie, pierdnie, poleci dym i gaśnie. Jak sobie z tym poradzić? Co mogło się stać? Wczoraj trochę popadało, motor był przykryty płachtą. Czy możliwe jest, że gdzieś dostała się woda?? Co zrobić z tym fantem? Myślałem, że zalało mi świecę. Wymieniłem ją szybciorem, bo mam kilka zapasowych w domu, ale to nie pomogło. Proszę o POMOC









