piotron pisze:ja robię podobnie jak megas1994 tylko ogar nie jest odpalony i mam do tego specjalny smar w spreju
megas1994 uważaj na swoje palce bo jak ci łańcuch je w ciągnie to licho z tobą
Ja kiedyś odwaliłem nieźle. Moto stoi na stopkach silnik odpalony, wbita 1, koło się kręci - ja w ręku trzymam szmatkę ze smarem i smaruję łańcuch. Szmatka się zaczepiła i mi łapę pociągła do tylnego koła - konkretnie wskazujący paluch wylądował pomiędzy łańcuchem a zębatką. Szybka reakcja była złapanie prawą ręką koła i ogar zgasł. Chwila namysłu i prawa ręka była na klamce sprzęgła, a kolanem wbiłem luz. Koło przekręciłem do tyłu i palec był już na wierzchu - palucha szybko pod zimną wodę bo bolał i krwawił. Dziś pozostały 2 blizny. Już nigdy nie jestem tak leniwy i nie smaruję łańcucha gdy ten się porusza....