Jechałem z góry ok 80km/h licznikowe na pełnym gazie i coś zaczeło szybko strzelać to od razu reakcja hamowanie i zgasiłem, nie można go już odpalić, stuka w okolicy cylinder-głowica, iskra, benzyna jest, po wkręceniu świecy zapali na sekunde i od razu gaśnie, ale jak już chodzi tą chwilkę to słychać stukanie, tak samo jak wbije bieg i pcham to równiez stuka?
I teraz to coś z tłokiem ( stuka w głowice ? ) czy to raczej łożysko korbowodowe?
Pytam z ciekawości bo i tak jutro ściagam góre i chce wiedzieć na co być przygotowanym
Zmieniam nazwę tematu / kamalik.










