





. a ogarem to na piasku się pośliznąłem i gleba, jechałem z kolegą, mi się nic nie stało, a on miał zdarty łokieć i przywalił łbem o kamień(ale nawet nie poczuł bo miał kask - LUDZIE JEŹDZIJCIE W KASKU!!)



RADI pisze: i ja mu poprostu z kasku je**em w łeb

Ale na szczęście motór upadł na kierownicę i zero strat materialnych. No i cały czas jeżdżę w kasku. No chyba że tam gdzieś 200m do kolegi 

Jakby coś, trzeba było im powiedzieć. Kasku się boicie?RADI pisze:Heh kask warto nosić ja raz się o tym przekonałem, szło takich dwóch cwaniaczków ( na polnych drogach ) Jeden miał w łapie coś ale miałem na nich olewke jechałem dalej . Potem słyszałem jak by coś w plastiki jebło, przestraszyłem się i z odruchu się odwróciłem ( okazało się że tamten 2 rzucił jabłkiem, chciał zaszpanować -.- ) i bym się wywalił bo nie patrzyłem przed siebie ( wiadomo jak to polne drogi co chwila jakaś dziura )
Patrze sobie a oni się jeszcze śmieją zatrzymałem się podszedłem do nich się i się zapytałem "Poje**ło was ? " a ten debil jeszcze się śmiał " a co jabłuszek się boisz " i ja mu poprostu z kasku je**em w łeb .
Przynajmniej przestał się śmiać, ale wiadomo jak to lamusy odrazu chciał pójść po starszego brata, tylko akurat nim bym się nie przejmował bo on ma 19lat i jak by mi coś zrobił to by nie była "bójka" tylko pobicie
Tylko mnie po prostu czasami denerwują takie typy co pierw się sami zaczynają a potem jak dostaną to lecą po starszych kumpli lub braci ...

[/URL]


)


A nawet to nie było tam mojej wcale:P
Wbiłem do domu( miałem do niego 100m także jakoś doszedłem).
później 3 dni w łóżku, ponieważ nie umiałem chodzić
Szwy po tygodniu zdjęto i do teraz czuje efekty tego wypadku 



modó³ wm mugen sport cdti
marcin 205 pisze:Druga gleba:
Pojazd: Romet Kadet
ale zobaczyłem fajne laski i chciałem zaszpanować i dodałem gazu na fula.
) i nagle jakieś dwa metry ode mnie wyskakuje pies wielkości owczarka niemieckiego i na mnie... to ja w hebel (jeden działał
) odbijam w prawo i prosto w drzwi remizy
Nikt tego nie widział
małe problemy z kierownicą i zdarta osłona "reflektora"... Gdybym nie miał kasku (http://www.centrumrowerowe.pl/images/products/003718/dirt%20lid%20gun%20black.png tylko gorszy) to bym się tam wykrwawił


patrze stoi ta laska na przystanku, ja si eodwrocilem, i patrze sie ona cos tam mi machnela
ja nagle czuje jakies delikatne wstrząsy patrze a pare metrów przede mną kapliczka ( na budziku już bylo jakies 75) a ja taka sraka nagle ale cale sczzescie pobocze bylo twarde i jakos uciekłem ale w ostatniej chwili
i j*b mi w tył ale tylko lekko blache pogniutł i kierunek odpadł 



Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości