• Administrator
  •  

    Pomóż nam utrzymać forum i wyłącz blokowanie reklam <moto>
     

Czy mieliście kiedyś jakiś wypadek?

Rozmowy o wszystkim innym niż motoryzacja.
Awatar użytkownika
Prelude
Administator
Administator
Posty: 748
Rejestracja: pt 12 lis, 2010
Lokalizacja: ZGL
Pojazd: Corsa C FL
Podziękował : razy
Kontaktowanie:

Re: Czy mieliście kiedyś jakiś wypadek?

Postautor: Prelude » ndz 30 sty, 2011

Sp3dIII, Banda zazdrośników znam takich ale ich z góry olewam :D


Awatar użytkownika
Pawlos312
Weteran
Weteran
Posty: 630
Rejestracja: sob 13 lis, 2010
Lokalizacja: ZamoœÌ

Re: Czy mieliście kiedyś jakiś wypadek?

Postautor: Pawlos312 » ndz 30 sty, 2011

Sp3dIII, bez komentarza na takich idiotów, też znam kilku takich. Ja kiedyś jak uczyłem się jeździć motorynka to do rowu wpadłem <rotfl> . a ogarem to na piasku się pośliznąłem i gleba, jechałem z kolegą, mi się nic nie stało, a on miał zdarty łokieć i przywalił łbem o kamień(ale nawet nie poczuł bo miał kask - LUDZIE JEŹDZIJCIE W KASKU!!)
Obrazek

Awatar użytkownika
GrzesQ
Weteran
Weteran
Posty: 415
Rejestracja: pn 27 gru, 2010
Lokalizacja: Sokó³ka/Bia³ystok
Kontaktowanie:

Re: Czy mieliście kiedyś jakiś wypadek?

Postautor: GrzesQ » ndz 30 sty, 2011

Najs, i jeszcze starszaków zrugałeś :D

Ja to bez gleby jestem i szlifa jestem ;)
Odpukać ;)

Awatar użytkownika
RADI
Weteran
Weteran
Posty: 348
Rejestracja: czw 06 sty, 2011
Lokalizacja: Wlkp

Re: Czy mieliście kiedyś jakiś wypadek?

Postautor: RADI » ndz 30 sty, 2011

Heh kask warto nosić ja raz się o tym przekonałem, szło takich dwóch cwaniaczków ( na polnych drogach ) Jeden miał w łapie coś ale miałem na nich olewke jechałem dalej . Potem słyszałem jak by coś w plastiki jebło, przestraszyłem się i z odruchu się odwróciłem ( okazało się że tamten 2 rzucił jabłkiem, chciał zaszpanować -.- ) i bym się wywalił bo nie patrzyłem przed siebie ( wiadomo jak to polne drogi co chwila jakaś dziura )
Patrze sobie a oni się jeszcze śmieją zatrzymałem się podszedłem do nich się i się zapytałem "Poje**ło was ? " a ten debil jeszcze się śmiał " a co jabłuszek się boisz " i ja mu poprostu z kasku je**em w łeb .
Przynajmniej przestał się śmiać, ale wiadomo jak to lamusy odrazu chciał pójść po starszego brata, tylko akurat nim bym się nie przejmował bo on ma 19lat i jak by mi coś zrobił to by nie była "bójka" tylko pobicie ;)

Tylko mnie po prostu czasami denerwują takie typy co pierw się sami zaczynają a potem jak dostaną to lecą po starszych kumpli lub braci ...

Awatar użytkownika
Pawlos312
Weteran
Weteran
Posty: 630
Rejestracja: sob 13 lis, 2010
Lokalizacja: ZamoœÌ

Re: Czy mieliście kiedyś jakiś wypadek?

Postautor: Pawlos312 » ndz 30 sty, 2011

RADI pisze: i ja mu poprostu z kasku je**em w łeb

Hahah i dobrze mu tak : D , sorry za Ot ale nie mogłem się powstrzymać.
Ostatnio zmieniony ndz 30 sty, 2011 przez Pawlos312, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
ZiomeK
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Posty: 1577
Rejestracja: pt 12 lis, 2010
Lokalizacja: LLU

Re: Czy mieliście kiedyś jakiś wypadek?

Postautor: ZiomeK » ndz 30 sty, 2011

Ja miałem na początku, pierwsza jazda przygodę. Jechałem oczywiście bez kasku, wyjazd ode mnie z podwórka, po 100m skręt w lewo i prosta przez 1.5 km. Na jej końcu jest kapliczka, czyli koło kapliczki zawróciłem i do domu. Pocisnąłem 55km/h. Ja mam, że po 4 mogę od razu na luz wrzucić a na początku nie posiadałem tejże wiedzy. No i jadę tak sobie te 45 i jakieś 150 m zaczynam hamować i biegi redukować. Przed skrzyżowaniem miałem dwójkę i ojciec krzyczy: stój! Traktor! (a to takie wielkie bydle ten ciągnik) no i ja jakoś się zatrzymałem ale puściłem sprzęgło (strzał) i je***, motór leży na boku ojciec do mnie podchodzi i jedziemy na podwórko. Oczywiście reprymenda była :D Ale na szczęście motór upadł na kierownicę i zero strat materialnych. No i cały czas jeżdżę w kasku. No chyba że tam gdzieś 200m do kolegi :)
"Z religiÂą czy bez, dobrzy ludzie bĂŞdÂą postĂŞpowaĂŚ dobrze, a Âźli – Âźle, ale zÂłe postĂŞpowanie dobrych ludzi jest zasÂługÂą religii." - Steven Weinberg

Awatar użytkownika
Olo
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Posty: 1857
Rejestracja: sob 01 sty, 2011
Lokalizacja: ÂŁĂłdÂź, retkinia

Re: Czy mieliście kiedyś jakiś wypadek?

Postautor: Olo » ndz 30 sty, 2011

RADI pisze:Heh kask warto nosić ja raz się o tym przekonałem, szło takich dwóch cwaniaczków ( na polnych drogach ) Jeden miał w łapie coś ale miałem na nich olewke jechałem dalej . Potem słyszałem jak by coś w plastiki jebło, przestraszyłem się i z odruchu się odwróciłem ( okazało się że tamten 2 rzucił jabłkiem, chciał zaszpanować -.- ) i bym się wywalił bo nie patrzyłem przed siebie ( wiadomo jak to polne drogi co chwila jakaś dziura )
Patrze sobie a oni się jeszcze śmieją zatrzymałem się podszedłem do nich się i się zapytałem "Poje**ło was ? " a ten debil jeszcze się śmiał " a co jabłuszek się boisz " i ja mu poprostu z kasku je**em w łeb .
Przynajmniej przestał się śmiać, ale wiadomo jak to lamusy odrazu chciał pójść po starszego brata, tylko akurat nim bym się nie przejmował bo on ma 19lat i jak by mi coś zrobił to by nie była "bójka" tylko pobicie ;)

Tylko mnie po prostu czasami denerwują takie typy co pierw się sami zaczynają a potem jak dostaną to lecą po starszych kumpli lub braci ...
Jakby coś, trzeba było im powiedzieć. Kasku się boicie? :D
http://www.polskajazda.pl/Motocykle/Zipp/Shock/109607
Obrazek[/URL]
Motocykl jest bogiem,
prêdkoœÌ na³ogiem
Pal gumĂŞ i szalej,
nie myÂśl co dalej

Awatar użytkownika
RADI
Weteran
Weteran
Posty: 348
Rejestracja: czw 06 sty, 2011
Lokalizacja: Wlkp

Re: Czy mieliście kiedyś jakiś wypadek?

Postautor: RADI » ndz 30 sty, 2011

Olo, Heh też racja :P

Awatar użytkownika
Bastian
Specjalista
Specjalista
Posty: 160
Rejestracja: pt 12 lis, 2010
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Czy mieliście kiedyś jakiś wypadek?

Postautor: Bastian » wt 01 lut, 2011

Ja jak uczyłem się na snowboardzie jeździć i zaczęło mi już wychodzić to chodziłem na większe górki, ale jak raz się wyj...... łbem walnąłem o ziemie to przez chwilkę myślałem, że się nie podniosę, ale na szczęście przed wyjazdem kupiłem sobie kask i pomyśleć co by było bez niego. <mysli>
Druga sytuacja to jeździliśmy sobie z kolegą skuterkami wokół boiska na bieżni(żwirek). Ja sobie patrze a mój kolega robi takiego jakby wiraża. To sobie mówię też tak zrobię i mi się poierdol.... hamulce bo zapomniałem, że w skucie jest inaczej jak w rowerze noi zacisnąłem ten przedni hamulec i po chwili (ułamki sekund) czemu nie robię tego wirażu to zacisnąłem mocniej i tu nagle jebs na bok(bo się przednie koło zablokowało). Tak szybko sie pozbierałem, że aż koledzy się śmiali i od razu skuterek podnoszę , patrze czy nic się nie stało ale na szczęście tylko bok przedniej czachy był porysowany,ale i tak była w złym stanie wiec tak ogólnie nic strasznego.(Byłem jeszcze wtedy początkującym jeźdzcem ;p)

PS. Ludzie noście kaski :D

Awatar użytkownika
piotrus96
Weteran
Weteran
Posty: 518
Rejestracja: pt 19 lis, 2010
Lokalizacja: Kluczbork

Re: Czy mieliście kiedyś jakiś wypadek?

Postautor: piotrus96 » śr 02 lut, 2011

Ja miałem ale z winy kolegi z leksza :P A nawet to nie było tam mojej wcale:P

Kiedyś kumpel jeździł rowerem ze mną i chwile na trawę wjechaliśmy. Ja zsiadam z roweru. Było trochę mokro więc kumpla jak hamował zarzuciło i pech trafił że akurat stałem w miejscu gdzie go zarzuciło i tylna ośka z koła mi się w nogę (podudzie) wbiła. Na początku wyglądało na zdarcie skóry, ale później się to znacznie rozszerzyło i było widać mięsień :P Wbiłem do domu( miałem do niego 100m także jakoś doszedłem).
Później pojechałem do szpitala na szycie. Okazało się że muszą mi wyczyścić mięsień. Był on trochę uszkodzony , ale na szczęście nie do tego stopnia, żeby trzeba było go szyć. Po zabiegu wypisano mnie ze szpitala. I do domu :P później 3 dni w łóżku, ponieważ nie umiałem chodzić :D Szwy po tygodniu zdjęto i do teraz czuje efekty tego wypadku ;P

Awatar użytkownika
Brunon K ver. 205
Weteran
Weteran
Posty: 560
Rejestracja: pn 27 gru, 2010
Lokalizacja: Siedlce

Re: Czy mieliście kiedyś jakiś wypadek?

Postautor: Brunon K ver. 205 » śr 02 lut, 2011

Ja miałem trzy gleby.

Pierwsza gleba:
Pojazd: Romet Kadet
Opis: Jechałem do kolegi, zbliżałem się do zakrętu, a miejscowy kolo samochodem ściął zakręt, więc musiałem zjechać do rowu żeby w niego nie przywalić.

Druga gleba:
Pojazd: Romet Kadet
Opis: Jechałem po asfalcie na długiej prostej. Za jakieś sto metrów kończył się asfalt i zaczynało śliskie błoto, o czym co prawda wiedziałem, ale zobaczyłem fajne laski i chciałem zaszpanować i dodałem gazu na fula. Wjechałem w błoto i zacząłem na nim hamować, co skończyło się glebą.

Trzecia gleba:
Pojazd: Romet Ogar 900 Racing
Opis: Jadąc do Siedlec podczas deszczu, nie zachowałem odległości, a gościu przede mną zaczął hamować, no to ja dałem w przedni hamulec i gleba. Na szczęście nie wjechałem w gościa przede mną. Co prawda miałem kask ale za duży więc gleba zakończyła się wielkim guzem i obserwacją w szpitalu.
Obrazek
EMO

Awatar użytkownika
Alpen
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Posty: 3588
Rejestracja: pt 12 lis, 2010
Lokalizacja: WWE

Re: Czy mieliście kiedyś jakiś wypadek?

Postautor: Alpen » śr 02 lut, 2011

No to jak niektórzy piszą o wypadkach nie tylko motorowych to ja napiszę o swoim rowerowym :P

Jeździłem rowerem na tylnym i przednim kole, za bardzo wyciągnąłem kierownik i gdy wyrwałem rower na koło to kierownik wypadł i ja żebrami przywaliłem w ramę, potem kierownik się wbił w okolice żeber (uderzył) i na koniec przyje***em w barierkę, uszkodziło to żebra (chyba były połamane) ponieważ bardzo mi się zdeformowały, lecz ja głupi nie powiedziałem o tym rodzicom (5 klasa). Teraz nie mogę dźwigać różnych rzeczy bo żebra tak bolą że się wytrzymać nie da :/
modó³ wm mugen sport cdti

mati0
Posty: 0
Rejestracja: wt 25 sty, 2011
Lokalizacja: Gorawino

Re: Czy mieliście kiedyś jakiś wypadek?

Postautor: mati0 » śr 09 lut, 2011

marcin 205 pisze:Druga gleba:
Pojazd: Romet Kadet

ale zobaczyłem fajne laski i chciałem zaszpanować i dodałem gazu na fula.


Szpanujesz Kadetem przed laskami? xD A efekt tego szarpięcia manetką musiał być zabójczy xD Ja jeździłem Ogarem 205 w dobrym stanie (swego czasu) to jak mu dałem w gaz to obroty wzrastały jak w zablokowanym ogarze na czwórce xD

Ja miałem kilka gleb i jeden wypadek.

Trzy gleby na Ogarze 205:
1.Wyjechałem na betonową drogę piz*a na jedynce, wrzucam dwójkę, obok była wiejska remiza strażacka z Żukiem w środku, dojeżdzam do niej na pełnym gazie (30km/h <lol> ) i nagle jakieś dwa metry ode mnie wyskakuje pies wielkości owczarka niemieckiego i na mnie... to ja w hebel (jeden działał <rotfl> ) odbijam w prawo i prosto w drzwi remizy <figielek> Nikt tego nie widział :D

2.Stawałem na koło (nawet wychodziło) i trafiłem kołem na dziurę i j*b na bok <lol> małe problemy z kierownicą i zdarta osłona "reflektora"... Gdybym nie miał kasku (http://www.centrumrowerowe.pl/images/products/003718/dirt%20lid%20gun%20black.png tylko gorszy) to bym się tam wykrwawił <szok>

3.Jechałem z kumplem polną drogą, ten wiercił się na boki tak że tył mi się ślizgał, aż w końcu się śliznął raz a porządnie...

Dwie gleby na GB:
1.Jadę prostą drogą zamyśliłem się, zobaczyłem jak 100m ode mnie wjeżdza na drogę autobus i mimochodem hebel na przód i szlif.

2. Jechałem z jeziora, na środku drogi był rów i oczywiście ściągnęło mi do niego koło (wąsko było), zaczęło mnie rzucać na wszystkie strony, wjechałem w zboże, odbiło mnie i gleba w ten rów...

I wypadek na GB.
Jechałem na drodze z pierwszeństem (skrzyżowanie w kształcie litery Y), facet w Citroenie C4 >2008/09<! ściął sobie zakręt, coś takiego:
Obrazek
Próbowałem go ominąć, ale po sekundzie zacisnąłem oba hamulce z całej siły, zarzuciło mi tyłem i uderzyłem w samochód swoim ciałem, GB uszkodził się tylko o tego że się przewrócił poza tłumikiem... Mi nic się nie stało...
A oto efekty bliskiego spotkania z asfaltem:
PolskaJazda

Jak teraz czytam to co napisałem zaczynam wątpić w swoje umiejętności :)
Ostatnio zmieniony śr 09 lut, 2011 przez mati0, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
n0r3k
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Posty: 1998
Rejestracja: sob 01 sty, 2011
Lokalizacja: WZ

Re: Czy mieliście kiedyś jakiś wypadek?

Postautor: n0r3k » śr 09 lut, 2011

a to ja jeszcze miałem na poczatku roku szkolnego. lece sobie przez wies i bylo skrzyzowanie i tam jest przystanek i patrze stoi taka laska ze szkoly co mi sie podoba. zaraz za skrzyzowaniem (300m) mieszakm ja ale 50m od skrzyzowania stoi kapliczka. ja sobie dymam jakies 80km/h przez skrzyzowanie :P patrze stoi ta laska na przystanku, ja si eodwrocilem, i patrze sie ona cos tam mi machnela :D ja nagle czuje jakies delikatne wstrząsy patrze a pare metrów przede mną kapliczka ( na budziku już bylo jakies 75) a ja taka sraka nagle ale cale sczzescie pobocze bylo twarde i jakos uciekłem ale w ostatniej chwili :P
albo dobre bylo ja sobie stoje ogarem za mna 2 kumpli na skuterach gęsiego stali. i tez za mna gadal z tamtym na koncu i gada z nim i nagle gazu dał i jedzie ja patrze a on sie patrzy do tylu i rusza :D i j*b mi w tył ale tylko lekko blache pogniutł i kierunek odpadł :P
OGAR 900 R > NSR 125 > CBR 600 F3 :)

Awatar użytkownika
Dargas
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Posty: 702
Rejestracja: wt 16 lis, 2010
Lokalizacja: Rudzk DuÂży

Re: Czy mieliście kiedyś jakiś wypadek?

Postautor: Dargas » czw 10 lut, 2011

Ja nie miałem żadnej gleby mam już przejechane 3400km :D



Wróć do „Off-topic”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości


Created by Matti from StylesFactory.pl modified by Moto-4t
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
phpBB Xmas © PhpBB3 BBCodes
modified by Prelude
©2010-2021 Moto-4t.pl