Mierzę cylinder, wszystko się mniej więcej zgadza, a po złożeniu zębatka rozrządu nie dosięga do osi w głowicy (jest za blisko o jakieś 2-3 milimetry). Teraz są trzy opcje:
1. źle wybrałem cylinder i on jest dłuższy niż powinien być (zaraz będę wszystko od nowa sprawdzał)
2. coś źle złożyłem, może z tą prowadnicą łańcuszka
3. po dociśnięciu uszczelek wszystko się uklepie i da się założyć - a może to jest kwestia wyjęcia napinacza na czas przykręcania? Napinacza nie ruszałem przy rozbiórce.
W przypadku pierwszym, czy rozwiązaniem problemu będzie zmiana łańcuszka na dłuższy? tzn. czy rozrząd będzie się wówczas zgadzał? Mam nadzieję, że to nie będzie konieczne, bo jak sobie wyobrażę ilość dłubaniny...
Ew. w przypadku drugim - może coś się z tą prowadnicą nie zgadza - czy da się "ugrać" te brakujące milimetry rezygnując z tego kółka prowadzącego i czym to ew. grozi?







I sprawdź też dokładnie przed odpaleniem, czy nie masz kolizji tłok-zawór. 