Zakupiona jakiś czas temu.
W jakim jest stanie sami zobaczcie.
Wiem jedno silnik nie odpala i stała 2 lata w szopie.
Miała iść na złom więc odkupiłem ją za marne grosze czyli 100 zl.
Szkoda by polski sprzęt wylądował na śmietniku.
Motorynka już rozebrana.
Zaczynamy remont.
Dłuuuuga droga przede mną
Okazało się iż jest wiele ukrytych usterek o których nie miałem bladego pojęcia.
silnik był zalany olej prawie po sam wlew. W skrzyni korbowej mnóstwo oleju, wał po prostu mógł tam pływać, gdy rozpołowiłem silnik, łożyska powypadały. uszczelniacze wyjąłem palcami.
Tylne koło, łożyska nie trzymają się piasty koła, (obracają się w piaście )
Zerwany gwint na ośi koła zarówno z przodu jak i z tyłu, odcięte mocowania przedniej lampy.
Brak sprężynki od śrubki regulacji mieszanki w gaźniku.
Nie działające biegi, wyrobiony automat przez co kulka wyskakuje.
Brak przedniej lampy, licznika
Brak tarczy kotwicznej przedniego koła, razem z klockami, sprężynkami i resztą dupereli.
Klamka od sprzęgła zamontowana aktualnie od roweru
Odcięte mocowanie górne silnika od ramy,
Urwane jedno ucho od mocowania baku.
Brak gum na lagach.
Brak dwóch mocowań przedniego błotnika.
Brak filtra powietrza.
Łysa opona z tyłu.
Poprzedni właściciel był pseudo tuningowcem , i jednocześnie miłośnikiem sylikonu. Zapewne wyznawał zasadę" sylikon ponad wszystko"
Ten preparat znajdował się niemalże w każdym zakamarku w silniku
nawet na wale były jego kawałki
Kartery silnika nie są parą, tzn że silnik był składany z dwóch . Czyli dwie polówki silnika od różnych silników, ale to udało się odratować, wyrównałem powierzchnie karterów i jak na razie sama uszczelka wystarczyła by olej nie ciekł.
W silniku zostały wymienione jak na razie łożyska, wału, skrzyni biegów, uszczelniacze. Nowy cylinder, tłok, pierścienie, oczywiście komplet uszczelek ponieważ ich nie było, wszystko było poskładane na sylikon...
Silniczek jak na razie pali od ręki jednak to jest nie jest to co powinno być, po dotarciu będzie dalsza regulacja, gaźnika, zapłonu.
Aktualnie motoryna jest pomalowana "byle jak" z racji tego że w temp jaką teraz mamy lakier, podkład nie chce się dobrze przyjąć, pęka, łuszczy się etc
Po "remoncie"
Filmik z pracy silnika :
http://www.youtube.com/watch?v=19QyDXssEmE
Tu kilka fotek motorynki po kupie i podczas prac nad nią:
https://picasaweb.google.com/1174480303 ... 0DZSXQu_ZQ
Zapraszam do komentowania.





za chęci
Powodzenia w dalszym remoncie. 
Po co ją teraz malowałeś?Trzeba bylo poczekac do wiosny ,bo tak to szkoda kasy

ja moją tez kiedys moze poskladam i tak odpicuje ![;]](https://forum.moto-4t.pl/images/smilies/krzywy.gif)






