Cześć. U siebie w yamasaki jak naciskam tylny hamulec to muszę dość mocno nacisnąć, żeby coś zaczęło łapać. Zaczęło mnie to denerwować, a po za tym to stopa trochę boli jak trzeba ją tak mocno wygiąć do dołu. Podciągnąłem trochę hamulec i jest trochę lepiej, ale koledzy u siebie(nie w yamasaki tylko innych motorach) mają tak, że ledwo co dotkną hamulec i już hamuje, a ja tak u siebie nie mogę zrobić bo zauważyłem, że hamulec mi hamuje tylko w pewnym momencie gdy koło jest w danym położeniu.(no oczywiście jak bardzo mocno naciągnę hamulec, to koło wcale nie drgnie. Sprawa wygląda tak jak w przypadku roweru ze zwykłymi hamulcami i scentrowanym kołem. Ja co prawda w yamasaki mam lekką centrę, ale jest ona naprawdę niewielka, ale hamulce mam bębnowe i nie wiem czy scentrowane koło jest przyczyną. Aha no i nie wiem czy mam koło prosto ustawione, bo w yamasaki koło nie jest ustawione równo z tylnym błotnikiem, tylko jest odchylone trochę w lewą stronę. Nie wiem czy jest to wada fabryczna, a każdym bądź razie u jednego gościa patrzyłem i on też nie ma koła ustawionego prosto. Co mogę z tym zrobić, żeby hamulec szybciej łapał? Ostatnio zmieniałem zębatkę i możliwe, że koło jest teraz w trochę innej pozycji niż przed zmianą i może klocki hamulcowe nie są za dobrze ustawione względem koła. Myślałem, żeby po prostu naciągnąć hamulec w miarę mocno, że po prostu co jakiś czas będzie samo hamowało i w końcu się wytrze i hamulec będzie dobrze hamował, ale z drugiej strony nie wiem czy w ten sposób klocek nie będzie nadawał się do wymiany, dlatego pytam was o pomoc.
I tak jeszcze mam pytanie do posiadaczy yamasaki. Wy macie ustawione równo tylne koło, czy też odchylone w bok?





?


i wiele osób 