Witam.
Więc tak, mam bartona fightera i mam na nim zrobione 300 km. Wcześniej przy 250 km padła mi cewka ( normalnie jechałem i zgasł) więc oddałem go do serwisu i naprawili ale przy 300 km, zauważyłem, że na pełnym gazie zaczyna mi przerywać, dławić się, i schodzi z obrotów. Gdy na luzie dam gaz do spodu wszystko jest ok, ale gdy zacznę jechać to spowrotem to samo. Więc gdzieś na necie znalazłem temat z problemem podobnym do mojego, i tam pisali, że trzeba wymienić cewkę ( tą w silniku) więc wymieniłem na taką [fade][/fade]http://kingway.pl/sklep/prod.php?idg=45,46&id=887&s=1&type=&kword= . Założyłem i nie chce w ogóle zapalić. Iskra jest tylko przy pierwszym obrocie tłoka a potem znika. Zakładałem kilka świec, i na wszystkich to samo. Jeszcze jak wcześniej dodałem gazu tak na 8 tys. obr. to obrotomierz mi skakał na 12. Proszę pomóżcie. Z góry dzięki za pomoc.










??






