Panowie nie uwierzycie co mnie dziś spotkało. 14 miesięcy temu sprzedałem moto, Dziś przychodzi polecony z ubezpieczalni, że motorower o numerach tych i tych którego właścicielem jest mój tata a współwłaściciel Ja nie zostało przedłużone oc i minęło juz 4 miesiące. Trzeba zapłacić cene oc bodajże 50 zł i na dodatek 200 zł kary i jeśli nie sprawa trafia do sądu no fuck, mówię pięknie, Szczęście, że mam umowy sprzedaży moto, bo by było pięknie. Więc wychodzi na to, że gość który kupił moto nie przerejestrował nie zapłacił oc mógł zarypać paliwo na stacji i by było na mnie bo numery te i właściciel ten.
Myślę, ze się wszystko wyjaśni.

Więc radzę każdą umowę kupna sprzedaży mieć w dobrym miejscu bo nikt może się nie spodziewać takiej rzeczy jaka mnie spotkała
