Rozebrał silnik na części pierwsze, do wymiany miał tarcze sprzęgła i musiał dać cylek do szlifu. tarcze kupił, ale dał 8 dyszek za sztukę, a wchodzi ich tam 4 bodajże, cylek dał do szlifu, dostał nowy tłok, ale co z tego, jak nie wiadomo jakim cudem tuleja w cylku się odkleiła i wpadła do silnika. Hamulce - w łosiu mam lepsze, bęben z tyłu u mnie był lepszy niż u niego tarcza z przodu. Kierunki działały jak chciały, filtr co kilkaset kilometrów pękał, dozownik stale się zapychał. Do tego licznik oszukiwał bardziej, niż w naszych chinolach. Dla przykładu mój łosiowski oszukał mnie w życiu o max 15km/h, a jego jak oszukiwał o 30 to było średnie oszukiwanie.
Ogólnie powiem Ci tak: wolałbym dołożyć trochę więcej kasiorki i kupić NSR, niż kupić to coś za 2500 i włożyć w niego drugie tyle, skoro za 5 tysi dostaniesz wypasioną NSR
