A więc tak. :
Oddałem silnik do " Mechanika " aby wymienił mi skrzynię biegów, ponieważ wycięło mi tryby.
Przed oddaniem silnik normalnie pracował nic nie ciekło.
Gdy odebrałem silnik ( 100 zł ) z pod korka ( tam na głowicy tego srebrnego ) zapierdziela tak olej, że głowa mała..
No ale nic włożyłem silnik do ramy odpalam jadę wszystko okej,biegi wchodzą uchahany po pachy jadę dumny swym Ogarem.
Zatrzymałem się,porozmawiałem ok. 5 minut z Kumplami wrzucam luz rozkładam kopkę i mam zamiar kopnąc... nie dało się kopnąc ni nic.
A gdy próbowałem na popych z silnika wydobywały się " Zgrzyty " dosłownie zgrzyty...
Tak jakby ktoś Szlifierką Kątową ciął metal..
Patrzyłem sprzęgło jest dobre.
Ten pseudo mechanik sugeruje mi, że to Rozrząd siadł.
Gdy ten mechanik przyjechał rozebraliśmy go i popatrzył pogadał i pojechał..
Dziś napisałem do niego SmSa odpisał, że może jutro przyjedzie.
Więc się wkurzyłem i napisałem mu, że " Kurw*a kiedy ja ten silnik złożę " i wielka awantura o to jak pięknie złożył silnik..
I ma mi oddac pieniążki za robotę,lecz co z tego skoro muszę jeszcze dołożyc..
Jeszcze mi grozi...
Dobra panowie przepraszam was trochę odjechałem od tematu..
Biegi normalnie chodzą tak.? Wszystko ładnie pięknie,lecz te zgrzyty nie da się kopnac ni nic..
Jak mogę sprawdzic ten rozrząd czy jest zły czy dobry.?
Jak otworzyłem dekiel od strony kopniaka to były widoczne strzępki metalu...
Coś rozpierdol*ł...
Mówię wam mam już dosc tego Ogara...
Może wy mieliście taki przypadek.?
Jak tak to proszę Was o pomoc,wakacje są cieplutko słońce świeci a ja kurczę musze rowerem dymac..
Pozdrawiam Wentylek!
Miłych wakacji





)