Silnik to 125 z allegro czyli 110cc pewnego dnia jechałem sobie i czułem , że stracił moc nie nadążałem za zetką kumpla na 72cc olałem to i cieszyłem się dalej z jazdy na następny dzień musiałem przejechać do miasta razem jakieś 20km nie chciał mi odpalić i nie trzymał obrotów ale moc miał taką jak nówka silnik po 1 dniu przerwy w kolejny dzień chciałem się przejechać próbuje odpalić kopałem chyba z 50 razy w końcu odpalił jadę v-max 60km/h coś jest nie tak wróciłem do domu lecz była to niedziela więc nic nie grzebałem parę godziny później znowu próbowałem odpalić odpalił jednak v-max wynosił wtedy 30km/h sobie myślę pewnie przytarłem (oczywiście stwierdziłem to po sprawdzeniu innych rzeczy które mogły być winą braku mocy) kompresji była bardzo mała to zamówiłem komplet cylek+tłok+pierścienie+uszczelki za 2 dni przyszedł cylek więc montuje wszystko już złożyłem ustawiłem rozrząd na 100% dobrze zawory sprawdziłem są dobrze ustawione odpalił po chyba 10 kopnięciem i oczywiście znowu nie trzymał obrotów ale myślałem , że to gaźnik zacząłem regulować no i niestety nic to nie pomogło na nowym cylku kompresja jest tak samo słaba jak na starym i v-max to dalej 30km/h sprawdzałem na 3 gaźnikach 5 świecach i 2 modułach
no i dalej jest już tak powiem choler*** słaba kompresja
ktoś wie czemu tak się dzieje
? z góry dzięki wielkieeee dzięki
ale się rozpisałem






można zamknąć
