W środku tygodnia wróciłem z pracy, wsiadłem w auto i pojechałem po nią z Warszawy za Lublin a na miejscu już czekała jawka
Motor nie palił bo to sprzęgło było popsute, w silniku nie było oleju i akumulator był odpięty(podobno), wiec nawet nie było jak sprawdzić ja chodzi
tak wyglądała na aukcji
Silnik w niej to model 139FMB czyli 4 biegi, ręczne sprzęgło i rozrusznik od spodu
Czas zajać się wspomnianym sprzęgłem, bo zdjęciu dekla od sprzęgła i przeglądnięciu paru schematów silnika okazało się że brakuje tylko tulejki pod zębatką odbierającą napęd od sprzęgła
Elektryka miała być tylko do małego dokończenia, a okazało się że jest straszną prowizorką i trzeba ją zrobić od nowa bo raz że nie było żadnej stacyjki, dwa żadnego bezpiecznika
trzy wszystko było owinięte izolacją bez powodu a połączenia kabli wołały o pomstę do nieba
Sam projekt jest ciekawy, ale wymaga dopracowania i jeszcze sporo pracy
trzeba zrobić:
elektrykę jak należy i wymienić regiel na odpowiedni,
wymienić napęd bo jest na wykończeniu,
założyć jakiś licznik, pewnie będzie rowerowy
i zmienić wałek zmiany biegów i dźwignię
Na razie to by było tyle
Ps. mam też Jawę 350 mogę o niej też temat założyć ?







[/URL]
teraz odpala z pierwszego 
. Miałem dać org. ale na razie dam jej spokój i tak jest dość zmęczona
.