Postautor: ZiomeK » czw 03 maja, 2012
Mam taki nietypowy problem

Tata chciał wczoraj pojechać do lasu, ale piła nie chciała zapalić. Ostatnio działała w najlepszym porządku. Filtr powietrza czyszczony, iskra jest (tata polał trochu paliwa na głowicę i przyłożył świecę, pociągnąłem sznurek i zapaliło się ładnie), świeca polewana benzyną i wypalana i nic. O dziwo, świeca przełożona do innej Makity (sąsiada) sprawowała się dobrze, piła paliła dobrze. Tata mówi, że do wymiany jest kondensator. Ja nie wiem co to może być. Jakieś pomysły?
![;]](https://forum.moto-4t.pl/images/smilies/krzywy.gif)
"Z religiÂą czy bez, dobrzy ludzie bĂŞdÂą postĂŞpowaĂŚ dobrze, a Âźli – Âźle, ale zÂłe postĂŞpowanie dobrych ludzi jest zasÂługÂą religii." - Steven Weinberg