Michalk001 pisze:Chwilowe dymienie na początku docierania jest zupełnie normalne. Pierścienie się jeszcze nie ułożyły i czasem puszczają odrobinę oleju - szczególnie przy odjęciu gazu. A docieranie to dobrze na początku przy przyspieszeniu dawać max gazu, wtedy wyższe ciśnienie gazów dociska pierścienie do cylindra powodując lepsze spasowanie (dotarcie). Nie mylić z katowaniem - trzeba uważać żeby nie przegrzać. Poczytajcie o sposobach docierania silników rajdowych, tam jest dokładniej to opisane. A obroty to jak zimno jest to normalne że są nierówne. Kiedyś jechałem przy -4 stopniach i po 20 minutach zaczęły się z nimi cyrki. Uspokoiło się jak stanąłem i gaźnik trochę się ogrzał.
hehe coś mi sie wydaje ze pierwsza czesc tej wypowiedzi to nie twoja słowa;p
//nie liczy się skąd kolega wziął te słowa tylko sam przekaz

pavacazek


