Chciałbym wam pokazać mojego ogarka a zarazem napisać coś o nim co robiłem jak go kupiłem. Więc, szukałem sobie skuterka czy tam innego motocykla do kupienia i tak natrafiłem właśnie na ten oto motocykl czyli Ogar 900. Po czasie zadzwoniłem i umówiłem kiedy mogę jechać obejrzeć. Jak pojechałem obejrzałem go motorek zadbany, lecz miał plastiki w dwóch miejscach pęknięte ale mi to nie przeszkadzało. Po krótkich oględzinach powiedziałem, ze kupuję. Cena nie była duża jak za ten motorek miał on przejechane 3899 rocznik 2009. Dałem za niego wtedy 1050 zł. Dał upust tylko 50 zł bo był naprawdę w dobrym stanie. Po przyjechaniu do domu cieszyłem się jak dziecko, że mam moto. I tak powoli zacząłem nim ciekać. Po czasie przy puszczaniu gwałtowniej sprzęgła coś mi strzelało (przeskakiwało) więc postanowiłem sprawdzić i zębatka z przodu już była wytarta i do wymiany, więc od razu wymieniłem. Po czasie poszła linka od sprzęgła to też wymieniłem. I po jakiś 3-4 miesiącach zauważyłem, że mi szprychy wylatują w tylnym kole, no więc jak już koło do końca się rozleciało zamówiłem z allegro aluminiową felgę. Po wymianie koła pojeździłem trochę i jak jechałem wy****ło mi oponę

no i znowu trzeba było kupić nową oponę i dętkę i wymienić i tak uczyniłem. Po jakimś czasie coś mi z przodu pukało więc postanowiłem sprawdzić łożyska w przednim kole i jak je wyciągnąłem jedno łożysko się całkowicie rozleciało a drugie jeszcze było dobra ale jak już wymieniać to oba

Do tego czasu nic w ogarze nie wymieniałem a mam go już pół roku, więc widać, że się dobrze trzyma motorek. Jeśli coś będę w nim wymieniał czy coś się popsuję będę tutaj wszystko ładnie pisał.
A tutaj kilka fotek zanim go kupiłem:
A tutaj z nowa felgę:
A tu filmik kręcony z kolegą i bratem xd
http://www.youtube.com/watch?v=RxbXp5wGOUw
Nie długo nagram swój
Więcej zdjęć jeszcze będzie. Czekam na wasze opinie co do mojego Ogara. Pozdrawiam
