W klapkach, bez kasku, bo jak je usprawniłem to nie miałem czasu się ubrać, bo wiedziałem, że zaraz się sp***doli (a gasić nie chciałem, bo aku rozładowane, a na pych z rozwalonym sprzęgłem strasznie trudno odpalić)

Nigdy nie jeżdżę tak ubrany na przejażdżki itd.
Zresztą powoli jechałem. Na filmiku słychać, że przeciągnąłem do końca trzeciego biegu czyli tylko ok. 120 km/h, więc bez spiny
Mam winowajcę tego całego zła z uszczelkami. Minimalna wrzerka w głowicy. Tylko kurde nie wiem jak ona jest głęboka i czy będę w stanie splanować głowicę o tyle, że wrzerka zniknie, ale zarazem tłok nie będzie bił po głowicy
Kupiłbym nową (nawet używaną) głowicę, ale niestety nigdzie takiej nie ma (podobnie jak kosza sprzęgłowego), który również mam do wymiany.
Części do RG 125 Gamma jest dosć dużo, ale do 125 F Gamma nie ma ich w ogóle

, a te od zwykłej Gammy wcale nie pasują
A NSRki nie chciałem, bo po pierwsze nie miałem kasy (RG było 2 tyś. tańsze niż przeciętne NSRki), a do tego moje Suzuki bez zaworu, z porysowanym całym tłokiem i cylindrem oraz ślizgającym się z lekka sprzęgłem przyspiesza szybciej od takiej średnio zdrowej (8 barów) Hondy NSR mojego kumpla
