speeder, nie było tam żadnej komunikacji, ale ludzie byli..
Podjechałem pod sklep u mnie w miejscowości, bo mieszkam pod sączem...
Wjechałem na parking i dałem w pi***, zajechałem na ostatnie miejsce parkingowe gdzie zawsze siedzą "znajome" staruszki (przez dzień, my tam potem na stolikach siedzimy wieczorami
). Zaparkowałem, wyciągnąłem podnóżkę, zgasiłem go. Zdjąłem kask. Patrzę jeden z nich do mnie podchodzi, reszta patrzy się jak na jakieś bóstwo. Zagadał do mnie:
- cześć młodzieńcze... (podał mi rękę bardzo serdecznie, uścisną dosyć mocno)
odpowiedziałem:
-dzień dobry panu
następnie on
-Średnio co miesiąc widzę Cię pod tym sklepem swoim sprzętem. Odkąd go kupiłeś... Cały czas coś w niego inwestujesz, zawsze widzę przy nim jakąś nową część... miło nam, starszym ludziom że nie jest to żaden chiński skuter tylko romet !
(Chyba nie wiedział, że te nowe romety czajna klepie, ale ch** z tym...)
Potem spytał mnie, za ile go kupiłem, ile włożyłem, ile ma km, który rocznik, ile wyciąga i reszta pierdół.
Widziałem, że oczy mu się szklą niemiłosiernie... Skończył tak:
- Dziękuję ci za tę rozmowę, bardzo podoba nam się twój motor, jak i to że jednak młodzież w tych czasach czymś się zajmuje... Masz u nas wielki wielki szacunek, za to co robisz. Oby tak dalej, podał mi rękę i mocno mnie uścisną (ja jego z resztą też).
W tym momencie prawie się popłakałem... Przywitałem się z resztą "watachy" i poszedłem do sklepu, potem podszedłem do nich chwilę pogadać, pożegnałem się i pojechałem do domu oczywiście nie obyło się bez tego że chcieli zobaczyć jak odpalam jak reaguje na gaz (wszystko im bez wahania pokazałem). I pojechałem do domu. Zyskałem nowych kolegów + zawsze teraz z nimi zagadam... Od tej pory zmieniłem podejście do starszych ludzi.
Wy też ich szanujcie ! LWG !



!
Powodzienia LwG!!! 





Póki co ogar trzyma się zajebiście, rama jest jak była nawet wibracje się zmniejszyły (dałem nowe śruby, system podkładek i inne nakrętki z tym plastikiem na końcu