Kawałek czasu do tyłu robiłem silnik koledze co ma bashana no i w rozliczeniu dostałem od niego licznik O taki pomyślałem żeby go zamontować w routerze, darujmy sobie czy warto oraz jak to będzie wyglądało. Pooznaczałem sobie wszystkie kable, prędkościomierz jest tutaj elektroniczny, poczytałem w internetach i znalazłem coś takiego:
Najprościej tłumacząc czujnik prędkości to nic innego jak zwykły unipolarny czujnik halla z przerzutnikiem schmidta. Działa to tak że masz 3 kabelki:
-masa
-zasilanie
-sygnał
Masa i zasilanie jest jasne nie ma co tłumaczyć.
Przewód sygnał jest to złącze typu otwarty kolektor w stosunku do masy. Czyli kiedy magnes jest odpowiednio blisko czujnika tranzystor przerzutnika jakby zwiera przewód sygnałowy do masy. Po oddaleniu magnesu nie ma połączenia pomiędzy masą a sygnałem.
Licznik prędkości sprawdza w jakich odstępach czasu następuję połączenie sygnału z masą i na tej podstawie oblicza prędkość.
Problem podłączenia takiego czujnika do licznika jest dość kłopotliwy.
O ile hallotrony mają zabezpieczenie przed zmianą polaryzacji (masa do zasilania zasilanie do masy) i takie podłączenie go nie uszkodzi to niestety jeśli podamy zasilanie na złącze sygnałowe to nie jest już tak różowo.
Proponuje inne rozwiązanie (sprawdzone empirycznie w mojej gadzinie):
-kupujemy halla np. TLE4905L (najlepiej na allegro TME ma drogą wysyłkę)
Image
-wydłubujemy lub wywiercamy układ ze starego czujnika (odzyskujemy obudowę)
-do nowego halla lutujemy kabelki i oznaczamy je na końcach zgodnie z rysunkiem
Image
gdzie:
Vs - zasilanie
GND - masa
Q - sygnał
-wkładamy halla z kabelkami do starej obudowy i zalewamy czymś nieprzewodzącym (np. klejem na gorąco)
-multimetrem sprawdzamy przewody z naszego licznika (gdzie jest masa, zasilanie i sygnał)
-podłączamy
-jeździmy

KOSZTY:
Hall (3zł)+przesyłka(7zł)=10zł
Troszkę własnego wkładu i mamy działający licznik (o ile uszkodzeniu uległ tylko czujnik a nie licznik).
Zakup całego nowego czujnika prędkości to około 32zł z przesyłką + możliwość spalenia bo nie wiemy który kabel jest który.
Tekst z forum o quadach.
Przemyślałem sprawę i wychodzi na to że czujnik musiałbym umocować na ladze/wahaczu a magnes do szprychy i tak to powinno działać, pożyczyłem od kolegi czujnik i podłączyłem po kolorach ale nie działał, jednak kiedy stykałem kable przy liczniku jakaś prędkość się pojawiał, nie wiem co o tym myśleć jak sądzicie to powinno hulać?




