



W sumie, Japoński zapewne nie powinien... Ale ja i tak zawsze jednak wolę trzymać się niższej temperatury niż te ok. 100'c.
I na 72ccm nie ma problemu jak na razie z przegrzewaniem się w trasie jadąc nawet we 2 osoby (150kg)... Jedynie jak na gumie latam, no to po 15-20 minutach silnik przekracza te 100'c... 


(chyba mi gdzieś ciągnie olej, i to chyba przez uszczelniacze zaworowe, bo pierścionki sprawdzane nie dawno, to jak nówki jeszcze, gładź cyla też)


a wszystko jest dobrze i to jest normalny efekt docierania. Sprawdziłem temperatury w różnych częściach i tak:


wrzucam bieg i idzie

A jak jest mała zębatka to tym większy kłopot, bo nie można odkręcić na założonym łańcuchu (wtedy prosi się drugą osobę aby wcisnęła tylny hamulec i odkręca się jak się patrzy) Ale z wbitym biegiem też się czasem udaje, lub kmini się jak to zblokować.
Chodź, spalaniem i tak nie ma się co martwić. 

I mimo to jest w człowieku coś takiego, co każe się zastanawiać: a może by coś poprawić i byłoby jeszcze szybciej... a przecież w porównaniu z 50-tką to jest demon 

zawsze będzie mało mocy. dlatego ludzie w końcu przesiadają się na 1000ccm +

a moto uzyskuje prędkość 40km/h w jakieś 3-4 sekundy. Pewnie jeszcze przez długi czas będę się tym "jarał", ale dziś po raz pierwszy udało mi się bardziej niż płynnie włączyć do ruchu z pasa włączania. Ot tak, drobnym ruchem nadgarstka

michalkm pisze: Od 1/2 manetki obroty nadal chętnie rosną, tylko nie przekłada się to na przyspieszenie - czy dobrze myślę, że to objaw za słabego sprzęgła? czy może po prostu przełożeń w skrzyni biegów?



Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości