).
Ale... Doładowałem kolejne nakrętki i dokręciłem ile sił w rękach. I już kompresja nie ucieka... I oby tak zostało! Na razie tylko 100km na tym zrobiłem z tym dokręceniem i jest git. I liczę że tak pozostanie!
Jak nie, to faktycznie trzeba będzie wziąć szybę, pastę do zaworów i posiedzieć z godzinkę przy docieraniu.
szymo_97 pisze:Co do prędkości w łosiu to bardzo dobra jak na 110cc. Mi 110 tki (a miałem ich chyba z 6) w łosiu wyciągały zawsze w przedziale między 84 a 92 km/h po prostej bez wiatru na pz 19 tkach i przełożeniu 17/38. Jaki gaźnik masz?
Gaźnik o ile się nie mylę, to siedzi tam PZ22... Króciec "za duży" jak na to 110ccm...
A przełożenia 17z z przodu, a z tyłu "chyba" 47z? Ogólnie, tylne koło całe to 15" od jakiejś Yamahy z oponą 130/80...
Tutaj mój MotoVlog gdzie tym Łosiem sobie jadę...
https://www.youtube.com/watch?v=Svt4Un7bOds
Oczywiście, to jest 110ccm, ale kolega chciał abym mówił że to 125ccm.
Bo zastanawia się nad sprzedaniem tego silnika i zakupem 140ccm...
I tutaj też mam filmik z pierwszego odpalenia zestawu 88ccm o którym pisałem...
https://www.youtube.com/watch?v=Yk3e0Vv0lEc


